Parafia i szkoła w służbie rodziny. Październik 2009
poniedziałek, 12-10-2009 | autor: Ks. Bp Stanisław Stefanek | Artykuły w Różańcu
Parafia i szkoła w służbie rodziny
Dom, Kościół, szkoła – te trzy miejsca mogą być nazwane jednym imieniem: po prostu – szkołą. Rodzina też jest szkołą. Stąd nasze katechezy są poświęcone rodzinie jako szkole wartości ludzkich i chrześcijańskich.
Nawet najbardziej wszechstronnie przygotowani rodzice nie podołają przygotowaniu młodego człowieka do samodzielnego życia. Dwie instytucje mogą szczególnie pomóc rodzicom w tym zadaniu. Są to szkoła i Kościół. Główna odpowiedzialność jednak zawsze będzie spoczywała na rodzicach. „Inni uczestnicy procesu wychowawczego działają w imieniu rodziców, w oparciu o ich zgodę, a w pewnej mierze nawet na ich zlecenie" – napisał Jan Paweł II w Liście do Rodzin.
Nauczyciel – wsparciem dla rodziców
Szkoła publiczna jest instytucją państwową, zorganizowaną i utrzymywaną przez państwo z pieniędzy państwowych. A co to są pieniądze państwowe? To podatki rodziców, które idą na otrzymanie budynku szkoły, pensje dla nauczycieli, pomoce naukowe. Nauczyciele mają własne spojrzenie na świat i różnie podchodzą do wartości religijnych. Konflikt powstaje wtedy, kiedy np. rodzice są ludźmi głęboko wierzącymi, a nauczyciel hołduje ideologii ateistycznej, wprowadza najrozmaitsze nowinki i prowadzi młodzież do katastrofy obyczajowej. Nauczyciel może powiedzieć: „Jestem wynajęty przez władze szkolną, kontrolowany od strony merytorycznej, formalnej, od państwa otrzymuje wynagrodzenie. Kto mi płaci, tego słucham”. Trzeba więc zadać pytanie: czyje są pieniądze? Państwowe! Jakim prawem ktoś, kto korzysta z pieniędzy publicznych, ma narzucać prywatne poglądy? Nasuwa się kolejne pytanie: w jaki sposób rodzice mają prawo zlecać określoną formę kształcenia i wychowania ich dzieci przez szkolnych nauczycieli? Najlepsza jest symfonia poglądów; jeśli zaangażowanie rodziców nie ogranicza się tylko do zbierania na komitet rodzicielski i wchodzą oni na teren szkoły jako współwychowawcy. Dzieje się to początkowo przy realizacji takich przedsięwzięć jak wycieczki czy zabawy szkolne. Wtedy rodzice angażują się jako pomoc, by z czasem współtworzyć życie szkoły, zwłaszcza w zakresie programów wychowawczych.
Razem z parafią dla dobra dzieci
Drugim współpracownikiem rodziców w wychowywaniu dzieci jest parafia, ale i tu autonomia rodziców sięga daleko, a wychowanie religijne uzależniona jest od ich woli. Parafia zaprasza nas do aktywnego udziału w przyjęciu przez dziecko sakramentów inicjacji chrześcijańskiej: chrztu świętego, komunii świętej i bierzmowania. Przy tych sakramentach rodzice otrzymują wsparcie ze strony parafii, ale pamiętajmy, że to rodzice wprowadzają dzieci w tajemnice spotkania z Bogiem. Szafarze sakramentów służą rodzinie, a nie zastępują rodzinę. Parafia pomaga także wejść dziecku w życie społeczne, w działalność charytatywną. Zawsze pełni jednak rolę współpracownika rodziców. Jakie są warunki dobrej, wzajemnej współpracy? Przede wszystkim nie można traktować parafii i szkoły jak firmy, której przekazuje się dziecko z określonym zleceniem. Obecność rodziny na tych dwóch polach jest warunkiem, którego nie można ominąć. Ważne jest też wspólne tworzenie programów wychowawczych, edukacyjnych, rozwojowych. Muszą być dobrze pomyślane, i to ze wszystkich stron: odpowiedzialnych nauczycieli, duszpasterzy i rodziców. Ważną rolę odgrywają stowarzyszenia rodziców, grupy o pogłębionej formacji duchowej, jak Kościół Domowy czy inne wspólnoty.
bp. Stanisław Stefanek TChr
Tekst pochodzi z miesięcznika „Różaniec” październik 2009 (Dział: Wiara i życie; str. 26-27)