„Byłem umarły, a oto jestem żyjący” (Ap 1, 17)
1. Najdrożsi w Panu Bracia i Siostry, w tym świętym zgromadzeniu, jakże reprezentatywnym dla miasta, dla regionu. W miejscu, które jest nam tak bliskie, w Dolinie Miłosierdzia, przy papieskim ołtarzu, gdzie króluje Chrystus w swoim znaku zwycięstwa. W tym świętym zgromadzeniu, które wypełniły wspólnoty różnych wymiarów: parafialne i społeczne reprezentacje, a także osoby odpowiedzialne za wszystkie szczeble władzy: parlamentarnej, wojewódzkiej, samorządowej. W tym świętym zgromadzeniu, w którym modlitwom przewodniczą kapłani.
Powtórzmy jeszcze raz „Byłem umarły, a oto jestem żyjący”. Tak mówi Jezus o sobie, tak kazał zapisać św. Janowi, tak ukazał się w chwale, w pięknych szatach. Zdzierali z Niego Jego szaty, ubierali Go na pośmiewisko w odzienie, które miało udawać króla; a On jest żywy, On jest odziany w chwałę Ojca, w chwałę Zmartwychwstałego, i zachęca nas byśmy się nie lękali: „Nie lękaj się, Jam jest Pierwszy i Ostatni, Żyjący, Początek i Koniec.” Mówi Jezus: w Mojej osobie odwieczny Ojciec stwarzał wszystko. Nic nie istnieje, co nie byłoby stworzone w Mądrości, którą jest Jezus Chrystus. Doświadczyłem śmierci, żeby wpisać twój życiorys we właściwe wymiary, żebyś umiał siebie czytać, dlatego mam też klucze śmierci, mam klucze otchłani. Na wieki wieków jestem dla ciebie zabezpieczeniem i argumentem (por. Ap 1, 17).
2. Najdrożsi w Panu! Tekst Janowy z Apokalipsy, spróbujmy jeszcze bardziej uszczegółowić. Mówi o tym modlitwa wprowadzająca w dzisiejszą liturgię. Wołamy „Boże Miłosierny, Boże zawsze Miłosierny, umacniaj wiarę, abyśmy przez wiarę ubogacili nasze rozeznanie”. Chcemy znać, chcemy być światli, chcemy być mądrzy, dlatego daj nam wiarę, bo tylko takie jest źródło ostatecznego uposażenia człowieka w pełną sprawność intelektualną, duchową, emocjonalną. Wtedy zobaczymy, że jesteśmy ochrzczeni. „Wielki jest chrzest, w którym zostaliśmy oczyszczeni.” Wtedy poddamy się pod tchnienie Ducha. „Potężny jest Duch, w którym jesteśmy odrodzeni.” Wtedy poznamy krwi. „Jak cenna jest Krew, którą zostaliśmy odkupieni.” To Krew Jezusowa. Każdy z nas nie tylko zrodził się z mądrości Syna, przed wiekami stworzony w łonie Ojca, także każdy z nas ma przystęp do tej niezmierzonej ceny Jego Krwi.
Powiedział o tym wyraźnie Ojciec Święty, gdy odchodził od nas: „Zostań z nami, Żywe Słowo Ojca, naucz nas słów i czynów pokoju: pokoju dla ziemi uświęconej Twoją krwią i przesiąkniętą krwią tylu niewinnych ofiar” (Jan Paweł II, Orędzie Urbi et Orbi, Wielkanoc 2005). To jest komentarz Jana Pawła II do dzisiejszej liturgii. To jest komentarz z Jego Orędzia Wielkanocnego. Dla nas jest to zarazem bardzo logiczna, bardzo prosta instrukcja na całe życie i na wszystkie sytuacje: cena Krwi, jaką zostaliśmy odkupieni mnożona jest przez niewinną krew tylu ofiar.
3. Oczywiście, nawiązując do dni jakie przeżywamy, odnosimy się przede wszystkim do krwi ofiar niewinnych ostatniej potwornej wojny. Znakiem, symbolem tych ofiar jest Oświęcim i Katyń. Dwa molochy ze sobą walczyły, a równocześnie doskonale nawzajem wspierały się w niszczeniu świata. Dwa molochy zostawiły nam te symbole - znaki: Oświęcim, Auschwitz i Katyń – niewinna krew ludzka połączona Jezusową Krwią stanowi źródło trwania. Molochy padły, odrastają nowe. Krótkie są ich rokowania, bo tylko On jest Pierwszy i Ostatni, bo tylko On jest Panem życia, On ma klucz i On jest na wieki. Taka jest liturgia święta Miłosierdzia.
W tej chwili powinienem zamilknąć a zaprosić, by powiedział swoją niewypowiedzianą homilię śp. Biskup Polowy, Ksiądz Biskup Tadeusz Płoski. Dzisiaj rano, o godz. 6.00, lektor czytał Jego homilię, tę niewygłoszoną. Jestem przekonany, że będzie publikowana tak często, iż każdy będzie mógł do tej homilii podejść z osobistą lekturą i osobistym skupieniem. Bardzo zachęcam. Zatrzymajmy się tam, gdzie mówił, iż słuchać należy bardziej Boga niż ludzi; tam, gdzie mówił, iż trzeba służyć prawdzie, bo wolność wyzwala i tam, gdzie mówił, iż prawda nie lęka się totalitaryzmów, bo one zbudowane są na kłamstwie. Chciałbym, w czasie tego rozważania, w sposób szczególny, uczcić brata mego, śp. Biskupa Tadeusza, związanego także rodzinnie z naszym terenem. Chciałbym, Najmilsi, byście tę homilię przeczytali, przemyśleli, bo to Jego ostatnia homilia, którą dowiózł na brzegi pola katyńskiego, złożywszy niewinną krew, jako argument, że mówi prawdę.
4. Właśnie, ta cena krwi, w sposób szczególny, zwraca nasze oczy na osobę Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej - Głowę Państwa, jego Małżonkę, i tych wszystkich których zaprosił Jezus na ołtarz ofiarny. Ojciec Święty w Akcie zawierzenia świata, 17 sierpnia 2002 r., w Łagiewnikach, słabnącym głosem wyraźnie mówił: „Boże Ojcze Miłosierny, pochyl się nad nami grzesznymi, ulecz nasze słabości, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego Miłosierdzia, aby w Tobie, mój Jedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei” (Jan Paweł II, Akt zawierzenia świata Miłosierdziu Bożemu, Kraków Łagiewniki, 17 sierpnia 2002). Taka jest wykładnia dzisiejszej liturgii w komentarzu Ojca Świętego i zmarłego Biskupa Polowego.
Postawmy jeszcze w czasie tego rozważanie pytanie: czy mamy poprzestać dzisiaj tylko na przeżyciu wypełnionym znakami zapytania? Czy mamy odejść z tej Najświętszej Ofiary wypełnieni przekonaniem o naszej bezradności? W Słowie Bożym już usłyszeliśmy: nie jesteśmy bezradni, bo On jest Panem śmierci i ma klucze Otchłani, On żyje. Nie jesteśmy bezradni, bo On jest źródłem nadziei i w tym źródle nieskończonego Miłosierdzia czerpie świat, jakże często zagubiony, odradzającą. siłę. Wychodzimy dzisiaj z tej Ofiary Eucharystycznej pocieszeni, umocnieni.
Czy jest jakaś szansa, ażeby to pocieszenie, umocnienie w jakimś wymiarze poddać szczegółowym pytaniom? Dlaczego na 70. rocznicę Katynia Bóg dopuścił, aby od nowa ziemia smoleńska, katyńska była przesiąknięta krwią niewinnych ofiar? Dlaczego? A może dlatego, że ta krew w ogóle miała być zasypana ziemią, tak jak zasypano tę z czasów wielkich represji, terroru z roku 1938. Może to jest taka ziemia, którą przewidziano jako anonimowy śmietnik bezcennej krwi? Do takich pomysłów doszła współczesna cywilizacja. Człowiek na śmietnik. Obłąkana, bezbożna ideologia, uzbrojona w nowoczesną naukę, technikę, prawo i wszystkie autorytety. To jest potworne, antyludzkie! To świadectwo miało być zasypane. Gdy wymknęło się spod kontroli, uruchomiono całą machinę kłamstwa i to kłamstwo do dzisiaj, w rozmaity sposób, dotyka niewinnej krwi. Rozpoczęły się upokarzające Naród Polski przetargi. Ilu ludzi na krwi niewinnej chce zrobić interes! Niekiedy prymitywny, finansowy, przez milionowe odszkodowania, nie za własną krew, tylko za niewinną, cudzą krew. Kiedy indziej chce na niepisanych ludzkich cierpieniach chce „zbić” tzw. kapitał politycznego. To jest zbezczeszczenie świętości, to jest dotknięcie się przez najbardziej nędzne ludzkie działanie nieskończonej świętości Chrystusa i niewinnej krwi ludzkiej.
Może dlatego oni zginęli? Wyjdziemy dzisiaj z świątyni i będziemy się pytać: to może dlatego? Jezus Miłosierny nam odpowie, Jezus będzie tworzył w sercu takie przestrzenie ciszy, abyśmy usłyszeli Jego odpowiedź. Stawiajmy te pytania: stawiajmy, bo trzeba uratować ołtarze, na których Bóg zezwolił człowiekowi składać ofiarę życia.
5. Ksiądz Jerzy Popiełuszko też miał zatonąć w wirach Wisły obciążony kamieniami. Tylu męczenników miało pójść w niepamięć. Bóg, Przepotężny Władca historii wydobywa te argumenty dla nas, byśmy nie stracili orientacji na naszych życiowych drogach. Byśmy nie poddali się fali demagogii odbierającej nam resztkę rozumu, godności ludzkiej i wrażliwości sumienia. Bóg od czasu do czasu daje nam potężne znaki. Kościół troszczy się, by te znaki były widoczne, by były czytelne i docierały do naszych serc. Wołamy więc z Ojcem Świętym Janem Pawłem II, tak jak wołał w Łagiewnikach, 2002 r.: „Boże, Ojcze Miłosierny, który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie, i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu. Tobie zawierzam dziś losy świata i każdego człowieka. Pochyl się nad nami grzesznymi, ulecz naszą słabość, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego miłosierdzia, aby w Tobie Trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei. Ojcze przedwieczny dla boleści i męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata! Amen (Akt zawierzenia świata)