Działalność naukowa i publicystyczna /

W rodzinie pierwsze doświadczenie Kościoła powszechnego. Wrzesień 2009

W rodzinie pierwsze doświadczenie Kościoła powszechnego. Wrzesień 2009

sobota, 12-09-2009 | autor: Ks. Bp Stanisław Stefanek | Artykuły w Różańcu

W rodzinie dziecko zdobywa umiejętność przebywania „sam na sam z Bogiem”, a także zdolność do bycia z Bogiem we wspólnocie Kościoła.

Jezus powoływał apostołów, kierując do nich słowa: „Pójdź za mną”. Nieraz zaproszenie to było dość zaskakujące, jak w przypadku celnika Mateusza. Ale zawsze prowadziło do grona uczniów. Podobnie jest w naszym życiem – rozpoczęte tak bardzo intymnie wchodzi we wspólnotę milionów ludzi tworzących wspólnotę Kościoła.

W rodzinie stawiamy pierwsze kroki wiary

Pierwszymi katechetami dziecka są rodzice. Oni przekazują podstawowe prawdy wiary. Troszczą się o wprowadzenie go w życie sakramentalne. To właśnie rodzice niosą dziecko do chrztu świętego. W ten sposób przekracza ono próg rodzinny i wchodzi na teren Kościoła. To bardzo ważne, że chrzest odbywa się w czasie Mszy Świętej niedzielnej w obecności większej liczby członków parafii. Natomiast progiem, które dziecko samo świadomie przekracza w duchowym rozwoju, jest Pierwsza Komunia Święta. Trzeba się zastanowić: kto najbardziej otworzy dziecku serce na Jezusa – katecheta czy rodzina, ksiądz czy mama, a może babcia... Oczywiście, zewnętrznym uporządkowaniem zajmuje się osoba prowadząca katechezę, ale wrażliwość, zdolność otwierania serca najczęściej zyskuje dziecko w kontakcie z najbliższymi. Jest to piękny czas, kiedy wyraźnie widać działanie łaski Bożej. Posłużę się takim oto zestawieniem: pokój dziecięcy oraz specjalne sale – kaplice dla matek z dziećmi w kościele. W mieszkaniach, które urządzają młode małżeństwa, są najczęściej osobne pokoiki dla dzieci. Jest w nich wiele przedmiotów kształtujących wyobraźnię dziecka – lalki, misie, samochody. Wchodzę do kaplicy, gdzie gromadzą się matki z dziećmi. Tam również część wyposażenia została zakupiona w sklepie z zabawkami. Ktoś powie, że dzięki temu dziecko jest zajęte i nie przeszkadza rodzicom, gdy oni uczestniczą w Eucharystii. Ale przecież dziecko przyszło do kościoła i powinno czuć, że jest we wspólnocie. W takiej kaplicy powinny znaleźć się elementy ołtarza głównego, chociażby krzyż, figura Matki Bożej. Dziecko powinno zapoznać się z ołtarzem, z miejscem zarezerwowanym dla Boga. Tu jest Matka Najświętsza, tu jest twój patron, a tu jest Pan Jezus – taka prosta katecheza pomoże dziecku przejść z kaplicy do kościoła, w którym zobaczy te same obrazy, te same znaki.

Lekcje odpowiedzialności za Kościół

Trzeba także przejść przez okres przygotowania do bierzmowania, czyli wskazać na odpowiedzialność za wybór właściwego powołania. Już w czasie przygotowania do przyjęcia sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej należy się poważnie zastanawiać: kim będę w przyszłości, czy jestem otwarty na możliwość wyboru życia konsekrowanego – Bóg może mnie powołać do zakonu, do kapłaństwa. To nie ja wybieram, ja nasłuchuję. Ważną przestrzeń życia wspólnotowego stanowi również odpowiedzialność za człowieka chorego, słabego, potrzebującego. Kościół pełni służbę samarytanina, służbę opiekuńczą nie tylko wtedy, kiedy ktoś jest chory, ale szczególnie wtedy, gdy ktoś zbłądził. To jest wspólnotowe podejście do słabości ludzkich, do tego, co nazywamy: stanąć przy człowieku w jego błędzie, by pomóc mu podnieść się z upadku. Na koniec chciałbym wspomnieć o jeszcze jednej niezwykle pożytecznej okoliczności. Otóż dziecku można otworzyć oczy na Kościół powszechny także przy pomocy mediów. Pod tym względem wielkim wsparciem dla rodziców są audycję w telewizji Trwam i Radiu Maryja, bo one ukazują różne wymiary Kościoła. Jest to doskonała usługa mediów, przybliżająca potrzeby drugiego człowieka wtedy, kiedy dziecku trzeba pomóc wyjść z własnego egoizmu i wprowadzić je w życie wspólnoty ludzi wierzących.

bp. Stanisław Stefanek TChr

Tekst pochodzi z miesięcznika „Różaniec” wrzesień 2009 (Dział: Wiara i życie; str. 24-25)