Święta rodzina wzór dla każdej rodziny. Grudzień 2009
sobota, 12-12-2009 | autor: Ks. Bp Stanisław Stefanek | Artykuły w Różańcu
Czy Święta Rodzina z Nazaretu może być wzorem dla naszych rodzin? Wydaje się, że dom w Nazarecie dzieli ogromna odległość od naszego domu. Buk jednak – posyłając swego Syna jako Mesjasza – wpisał Jego życie w bardzo ludzki wymiar.
Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Redemptoris custos wyjaśnia, dlaczego można mówić o ojcostwie św. Józefa w stosunku do Pana Jezusa. Otóż św. Józef był prawnym mężem Maryi i przez więź małżeńską nabrał praw ojcowskich. Józef był ojcem Pana Jezusa przez przyjęcie woli Boga, tak jak Maryja stała się matką przez przyjęcie woli Boga sercem. Jego głęboka i prawdziwa miłość do Jezusa była możliwa, ponieważ był mężem Maryi. Przysięga małżeńska jest podstawą sakramentu małżeństwa, oznacza oddanie do końca siebie – aż do śmierci, na dobre i na złe, umożliwia pełną wymianę darów i stwarza szansę na przezwyciężenie nawet największych przeszkód. Ileż egzaminów zdały małżeństwa! Ile cierpień potrafią przeżyć wierni małżonkowie, bo w momencie ślubu obdarowali siebie sobą nawzajem! Współczesne cywilizacje uczy nas niestety odwrotnego podejścia: podejrzliwości, zwątpienia i nieufności. Obrazy, które do nas docierają, stawiają znak zapytania nad możliwością wiernego trwania z mężem, z żoną. Mówi się, że pomysł Boży na małżeństwo z natury jest trudny, że Bóg dał nam zadanie, które przekracza ludzkie możliwości: wspólne trwanie, nierozerwalne, aż do śmierci. Pamiętajmy jednak, że wszystkie inne rozwiązania są przejawem patologii w sercu i w życiu społecznym. Przez sezonowe, przypadkowe więzy młodych ludzi powstaje ogromna rana.
Życie w miłości i zgodnie z wolą Bożą
Rodzina z Nazaretu żyje Bogiem, Jego świętą wolą. Maryja przyjęła słowa Gabriela, chodź ich nie rozumiała. Św. Józef pojął Maryję Dziewice za małżonkę, ale nie rozumiał, dlaczego stała się matką, dopóki nie objawił mu tego anioł. Plany moje – plany Boga. Słuchać Boga czy forsować własne zdanie? Nie mogę traktować Boga jak wykonawcy mojej woli, ale jak Autora mojego życia. Zapłodnienie in vitro jest przykładem buntu przeciwko Panu Bogu, jest próbą działania przeciwko Jego świętej woli. Św. Józef i Matka Najświętsza żyli w wielkiej miłości, obdarzając się absolutnym zaufaniem. Maryja swoje dziewictwo powierza mężczyźnie, którego pojmuje za męża i którego kocha. Jaka wielka miłość i jakie wielkie zaufanie! Ikonografia nie ma takiej odwagi jak Matka Najświętsza. Malarze przedstawiają św. Józefa jako starego mężczyznę, który opiekuje się Maryją. A przecież Józef nie mógł być starym człowiekiem, bo każdy mężczyzna w tamtych czasach miał obowiązek założenia rodziny. Józef przyjął wolę Boga, chociaż miał prawo spodziewać się, że będzie miał własne dzieci. Bóg przez anioła wyznaczył mu inne zadanie: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, swej małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (por. Mt 20-21). Czy mój mąż (moja żona) jest osobą, dzięki której mogę najpełniej wychwalać Pana i realizować swoje powołanie?
Współczesny Nazaret
Kolejny obszar, w którym chcielibyśmy prowadzić współczesne życie na wzór Świętej Rodziny, dotyczy pracy zawodowej i warunków materialnych. Józef był cieślą, Maryja – gospodynią domową. Jak bardzo chcielibyśmy zrzucić siebie to, co skromne, i zająć się nadzwyczajnymi zadaniami? Ile razy lekceważymy proste prace domowe? Dom Maryi i Józefa był domem przepełnionym Bogiem. Na pewno wiele razy w ciągu dnia modlili się przepiękną modlitwą: „Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję” (Pwt 6, 4-6). Nasze laickie, zaświadczone domy, bez modlitwy, bez klękania do pacierza, bez krzyża... Za to z dobrze zaopatrzonym barkiem, ogromnym ekranem telewizora, wyszukanymi obrazami na ścianie... Czy tych domów nie powinna wypełnić atmosfera prostego, codziennego odnoszenia się do Boga, który jest Bogiem jedynym?
bp. Stanisław Stefanek TChr
Tekst pochodzi z miesięcznika „Różaniec” grudzień 2009 (Dział: Wiara i życie; str. 26-27)