Działalność naukowa i publicystyczna /

Rozmowy w Nazarecie, Wychowawcze zadania rodziny, Być patriotą!, GK Nr 35(735), 4.09.2016, s. 18

Rozmowy w Nazarecie, Wychowawcze zadania rodziny, Być patriotą!, GK Nr 35(735), 4.09.2016, s. 18

niedziela, 04-09-2016 | autor: Ks. Bp Stanisław Stefanek | Artykuły w Głosie Katolickim

Rozmowy w Nazarecie. Wychowawcze zadania rodziny.
Być patriotą!
GK Nr 35(735), 4.09.2016, s. 18

Sierpień zawsze, a szczególnie w tym roku stał się okazją, byśmy wielokrotnie przypomnieli sobie słowo „patriotyzm” i to w wielu wymiarach: tych historycznych, począwszy od zwycięstwa pod Warszawą z 1920 r.; tych z naszych czasów odnoszących się do strajków i do porozumień sierpniowych z 1980 r.; tych liturgicznych związanych z uroczystością Wniebowzięcia NMP i patronalnym świętem Matki Bożej Częstochowskiej, uczczonymi przez tysiące pielgrzymów pieszo przemierzających Polskę. Szczytem tych przeżyć religijnych, społecznych, patriotycznych stały się uroczystości pogrzebu dwojga spośród tysięcy Żołnierzy Wyklętych: Inki – Danuty Siedzikówny i Zagończyka - Feliksa Selmanowicza.

Wydarzenie z ostatniej niedzieli, w Gdańsku, w sposób szczególny potwierdziły plan, który już od dłuższego czasu przygotowuję do kolejnych „Rozmów w Nazarecie”, w ramach bardzo potrzebnej nam domowej pedagogiki obejmującej także wychowanie patriotyczne.

Obecność młodzieży na uroczystościach w Gdańsku dodatkowo przekonuje nas, że nie tylko sam fakt uroczystego pogrzebu osób sponiewieranych przez nienawiść wobec Boga i człowieka, sponiewieranych naszymi, polskimi rękami, nie tylko wspaniałe słowa Metropolity Gdańskiego Arcybiskupa Sławoja Głodzia i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, a także wielu innych osób, ale sama obecność młodzieży, każe nam zastanowić się, jak podtrzymać tę temperaturę, która wypełniła środowiska młodych pod koniec lipca w Krakowie w obecności Ojca Świętego i która przede wszystkim musi stać się chlebem codziennym pedagogów i wszystkich odpowiedzialnych za przyszłość Polski.

Takie słowo jak: Ojczyzna, Polska, patriotyzm nigdy nie mogą przejść w niepamięć, mimo że próbowano je wykreślić z naszego myślenia w przeszłości. Podobnie współczesne pokrętne traktaty i różne rozwiązania europejskie służą temu, by wykorzenić je z polskiego społeczeństwa. Wydawałoby się, że słowa te i temat tak ustawiony wymagają jakiejś szczególnej oprawy, jak chociażby uroczystości pogrzebowe, święta, pielgrzymki. Próbują nas naśladować również spadkobiercy niechlubnej tradycji drużyn Bolesława Bieruta rozmaicie przestrajani, coraz to nowe słowa wypisując na proporcach i starają się wtopić w nawet tak doniosłe wydarzenia jak pogrzeb Inki i Zagończyka. Wydawałoby się, że cała ta edukacja będzie odbywać się na terenie instytucji społeczno-publicznych. Już na początku musimy zaznaczyć, że takie spojrzenie jest niebezpieczne, wręcz fałszywe, bo bardzo łatwo zagarnąć słowo patriotyzm i tak nim operować i tak je rozumieć, żeby cele swojej partii, czy stowarzyszenia przeprowadzić. Ostrzegł nas przed tym Ksiądz Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź w Gdańsku: Chcę zaznaczyć, że dziś słyszy się, że pewne ugrupowania zawłaszczają sobie słowo patriotyzm. Tym czasem patriotyzm to nie jest moneta przetargowa. Ma być w nas, w naszych sercach. Tak jak była w sercach Żołnierzy Niezłomnych, którzy byli i są bohaterami polskiej wolności, Sługami Ojczyzny, autentycznymi polskimi patriotami.

Skoro mamy zacząć organizowanie szkoły patriotyzmu od myślenia, od prawego sumienia, od zakorzenienia w sercu to pierwszą szkołą musi być rodzina, bo tam kładzie się podwaliny pod zasady myślenia i właściwą ocenę tego, co jest dobre i co złe. Trzeba będzie więc spojrzeć na rodzinę jako na środowisko, które utrwala tak mocno kręgosłup moralny, rozumienie najważniejszych zasad jak objawiło się to chociażby w tym grypsie napisanym przez Inkę tuż przed śmiercią: „Zachowałam się jak trzeba”. Adres – babcia. Rozlicza się przed rodziną z tego, że nie przyniosła wstydu osobom ukochanym, rodzinie, społeczeństwu, Polsce.

Trzeba zajrzeć do domu rodzinnego i postawić szereg pytań. Jak budować od fundamentów to, co się objawia emocjonalnie wśród młodzieży, gdy gromadzi się ona przy okazji ważnego wydarzenia w większej ilości, tak jak wspomniany Kraków czy ostatnio Gdańsk? Jak usadowić w myśleniu indywidualnym, spokojnym, bez dopingu grupy koleżeńskiej, w myśleniu odpowiedzialnym młodego człowieka słowo patriotyzm, Polska, sumienie, uczciwość? Jaką motywacją posłużyć się, aby w tej szkole młodzież miała wyniki nie tylko wystarczające, ale nadzwyczaj wzorowe, wręcz heroiczne, takie, jakie wykazali męczennicy, czyli żołnierze sponiewierani, Żołnierze Wyklęci, Niezłomni?

Ten szereg pytań będzie wymagał kilkukrotnego powrotu do domu rodzinnego i podjęcia prostej kwestii: jak wychować patriotę, Polaka, człowieka uczciwego, tzn. człowieka, który w Chrystusie Jezusie znalazł motywy do wykonywania wszystkich zadań, na każdej płaszczyźnie.