Homilia wygłoszona w czasie Mszy św. inaugurującej spotkanie wyrażające solidarność z Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, 20 stycznia 2008 r.
Czytania: Iz 49,3.5-6; 1Kor 1, 1-3; J 1, 29-34.
1. Spotykamy się na wspólnej modlitwie z Ojcem Świętymi i rozważamy lekturę, którą Bóg na „II Niedzielę w ciągu roku” przygotował dla nas. Czytane słowa Pisma Świętego trafiają do naszych serc w trzech twierdzeniach.
Pierwsze twierdzenie: Bóg nas potrzebuje. Spotykamy cały szereg osób: prorocy, apostołowie, Jan Chrzciciel poprzednik i wreszcie postać, którą prorok Izajasz czterokrotnie w swojej Księdze przedstawia. Sługa Pański, sługa Jahwe, wyznaczona postać do podjęcia szczególnego zadania. Bóg nas potrzebuje.
Twierdzenie drugie: Bóg uposaża nas w prawdę, tzn. otwiera przed nami Jego najbardziej wewnętrzne, zamiary. Trójjedyny Bóg w całym świecie objawia swoje panowanie i obecność: stwórczą, miłosną, odkupieńczą. A czyni to przez Ducha Bożego, Ducha namaszczenia. Język biblijny rozmaicie tę trzecią osobę Trójcy Przenajświętszej przedstawia. Jesteśmy uposażeni przez Boga dla wypełnienia tej misji, w której nas potrzebuje.
Twierdzenie trzecie: Bóg posyła nas do wszystkich. Cały świat ma prawo znać prawdę, ma możliwość dojścia do prawdy. Z natury tego Bożego posłania jesteśmy uniwersalni. Dla wszystkich. W ten sposób wypełnia się ostatecznie ogłoszony przy stworzeniu „obraz i podobieństwo”. Patrzymy niekiedy na to słowo biblijne z pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju (1, 27) jako opis naszej duchowej sprawności. Jesteśmy obrazem i podobieństwem Boga. Ale w tym zapisie jest też zawarta nasza misja na zewnątrz. Właśnie lektura dzisiejszej niedzieli podkreśla ten wymiar naszego obrazu. My jesteśmy Bogu potrzebni, przez Niego uposażeni i posłani do wszystkich. Wypełniamy w ten sposób rolę obrazu i podobieństwa Bożego pośród świata.
2. Drugim wymiarem dzisiejszego spotkania jest trwający tydzień modlitw o jedność. Jedność chrześcijan przede wszystkim, ale, jak nas modlitwa wprowadzająca w Mszę św. ukierunkowała, jest to modlitwa o jedność, o pokój. Pokój, który daje Duch Boży należy się światu. Ażeby pełnić ten program jedności musimy najpierw uznać wspólny dar Boży, musimy uznać naukę dzisiejszej liturgii: od Boga uposażeni, posłani do wszystkich. Tę prawdę trzeba uznać. A po drugie, trzeba przezwyciężyć nasze słabości, które hamują wzrost Bożej prawdy w nas, które ograniczają Bożą misję.
W tym miejscu dotykamy najtrudniejszego z doświadczeń ludzkich. Nawet można powiedzieć, tragicznego. Już w Księdze Powtórzonego Prawa (18,20), gdy posyłał proroków, pierwszych mężów uposażonych w Słowo Boga, już wtedy przewidział, że prorok może w imieniu Boga, mocą Boga przepowiadać własne pomysły. Może autorytetem Boga opatrzyć produkt własnej głowy, nie do dońca sprawnej, a często niezwykle egoistycznej. To jest największa słabość. Dał nam Bóg autorytet prawdy, a my potrafimy ten autorytet wykorzystać dla przeprowadzania partykularnych interesów.
3. Dlatego jest trzeci wymiar dzisiejszego spotkania: nauka służy prawdzie. Nauka i człowiek nauki – badacz. To najwyższa sprawność ludzka, a równocześnie najwyższy autorytet społeczny w historii ludzkości, twórca nauki, kultury. Nauka dźwiga na sobie cały rozwój ludzkości. Z Bożych darów, w ramach uposażenia Bożego jest to największa sprawność. Ale Ojciec Święty Jan Paweł II w jednym ze wspaniałych swoich tekstów zawierzających Bogu świat przestrzegł, iż nauka może świat zamienić w raj albo w ruinę. A to zależy od jej ukierunkowania: czy przyjmie nad sobą autorytet Boga – Ojciec Święty mówi o moralnym ładzie na terenie badań – czy się wyzwoli od tego autorytetu i stanie się przyczyną katastrofy, ruiny.
Stąd też wydarzenia rzymskie z uniwersytetu „La Sapienza” odbieram jako skandal historyczny, nad którym będą dopiero, obudziwszy się, autorytety świata rozważać. Myślę, że orientujemy się co się stało? Ale równocześnie pytam Boga: co to znaczy? Co chcesz Panie mi powiedzieć przez to wydarzenie, którego do głębi nie rozumiem, nic nie rozumiem? Powiedz, co to ma znaczyć? Wydaje mi się iż jest to potężny, Boski sygnał: opamiętajcie się, wy najbardziej sprawni, najmądrzejsi, najbardziej pożyteczni, bardzo potrzebni przedstawiciele mojej Mądrości a równocześnie wy najgroźniejsi dla ludzkości, uczeni.
4. Jedność świata to dar, który ma być podwaliną pokoju; bardzo o to się troszczymy. Jedność świata to dar Sługi Bożego, to dar Odkupiciela, ale też jest to dar, za który Odkupiciel zapłacił cenę odkupienia. W tym miejscu zaczyna się dla nas bardzo szczegółowo określona droga. Jeśli chcesz usłużyć światu w budowaniu jedności licz się z ceną odkupienia, przyglądnij się Odkupicielowi. Jeśli nie zapłacisz tej ceny, kolejne próby budowania demokracji zamienią się w kolejne zbrodnicze totalitaryzmy.
Wracamy do biblijnych tytułów: Sługa Pański, namaszczony przez Ducha, oto ja służebnica Pańska. Sługa prawdy, sługa prawdy... Nie właściciel prawdy, a tym bardziej nie twórca prawdy. Sługa prawdy – najwspanialsza misja, jaką Bóg wyznaczył człowiekowi..., bo nas potrzebuje i uposaża nas swoją prawdą. Amen.