Boże Ciało – Homilia
Łomża, 7 czerwca 2007 r.
„Wy dajcie im jeść”
Czytania: Rdz 14, 18-20; 1Kor 1,22-26; Łk 9, 11b-17.
Najmilsi Bracia, Siostry Drogie, Dzieci Kochane!
Zadanie to otrzymali Apostołowie, poszli, aby głosić naukę, a raczej by przysłuchiwać się Mistrzowi w nadziei, że powtórzą Jego nauki, a On ich zaangażował do dzieła, którego się nie spodziewali: karmić i to bez odpowiednich zapasów. Dali chleb i ryby, sprostali zadaniu, są wydolni. Dlaczego? Bo Jezus bardzo czytelnie włączył swoją Boską moc w znaki ludzkiego obdarowania, znaki widzialne niewidzialnej zbawczej obecności Chrystusa. Tak określamy sakramenty święte. Sakrament, który jest pierwszy i posługujący się wszystkimi sakramentami, którym jest Kościół, to Apostołowie, to wyznaczeni przez nich następcy, którzy otrzymali zadanie karmienia.
Jedli i nasycili się, wszyscy. Nie było takich, którzy powiedzieli: ja nie wierzę Nauczycielowi z Nazaretu? Z Nazaretu, kto porządny mógłby pochodzić? Przecież nie kontestowali Jezusa i na znak sprzeciwu nie sięgnęli po chleb. Nie było niewierzących ale było wielu głodnych. Wszyscy się nasycili, zaspokoili głód fizyczny, głód w którym człowiek kieruje się ku różnym dobrom. A przy tym stworzyli wspólnotę, nie musieli się rozejść do wiosek, zostali razem przez nakarmienie Boże, przy posłudze szafarskiej Apostołów. Komunia słuchających, komunia spożywających, komunia, która idzie i naśladuje Chrystusa. Tak się uformował ten sakrament, ten pra-znak, ten pierwszy obraz Kościoła, który z Wieczernika mocą Ducha Świętego wyjdzie na cały świat. Jakiż to głód zaspokoili? Każdy ludzki głód, wszyscy spragnieni i każdy głód.
Rozpisujemy te wszystkie ludzkie pragnienia na trzy podstawowe dziedziny naszego życia. Pierwsza najważniejsza to - głód prawdy, przede wszystkim głód prawdy o człowieku, o nas samych. Tej prawdy, która mówi, iż jesteśmy dzieckiem Bożym. Dowiedzieć się o sobie wszystko. Czy są wydolni Apostołowie? Nauczyć świat wszystko o człowieku. Głód wolności – drugie najbardziej fundamentalne pragnienie, przede wszystkim tej wolności wewnętrznej, wolności, w której człowiek czuje się komfortowo, nic go nie ogranicza wewnątrz, jest sprawny wolnością, a nie pomiatany samowolą, miotany uzależnieniami. To jest wolność człowieka zbawionego, to jest świętość. Czy Apostołowie są wydolni, aby prowadzić ku świętości? Są. Mocą uświęcenia Chrystusowego. Wreszcie głód miłości. To słowo do dzisiaj nie zostało zastąpione innym chociaż przez wieki świat usiłuje to słowo zniszczyć w jego wewnętrznym znaczeniu. Nie ma innego słowa. Znaczenie tego słowa zabezpieczył Jezus, który umiłował do końca, który ofiarnie wypowiedział siebie. Swoją osobą zabezpieczył definicję miłości, praktykę miłości i rozmaite wymiary, obrazy i przejawy miłości. Jest to wielki sakrament. Jezus i my – to komunia. Spożywamy Jezusa i wchodzimy w sakrament miłości.
Wy dajcie im jeść. Z tą prawdą trzeba wyjść w nasze życie i z tą prawdą niosąc Jezusa w sercu, a także w świętym znaku Chleba Eucharystycznego przejdziemy nasze ulice.